|
Sobota, 03 Grudzień 2011 09:56 |
KOLĘDA O NADZIEI 
Przy stole wigilijnym – takim jak pamiętasz - biały obrus, opłatek, sianko i kolęda, gdy z tym, że kogoś nie ma, trudno się pogodzić - to Bóg się rodzi!
Gdy rozpacz ściska serce, łzy z twych oczu płyną, kiedy z twojego życia dni za dniami giną, a ty chcesz wciąż udawać, że to nic nie szkodzi - to Bóg się rodzi!
A kiedy znów samotność tuż przed tobą staje, gdy wszystko ci zabiera, tylko sny oddaje, gdy czujesz, że nikogo to nic nie obchodzi - to Bóg się rodzi!
I kiedy sił brakuje, aby kroczyć dalej, gdy wszystko, co budujesz, nagle znów się wali. I kiedy to, co ważne, znów ci nie wychodzi - to Bóg się rodzi!
Gdy pragniesz, by ci wskazał ktoś twą dalszą drogę, gdy szepczesz sobie w duszy: „Jezu, już nie mogę…”, gdy wiesz już jak to ciężko przez ciernie się chodzi - to Bóg się rodzi!
Gdy dusza w tym zamęcie dawno zabłądziła, módl się wciąż o nadzieję, by się narodziła. Patrz – idzie już nadzieja, patrz – jak gwiazda wschodzi - to Bóg się rodzi!
Uklęknij w tej jasności i złóż swoje ręce do modlitwy jak pasterz cichy przy stajence. I niech modlitwa serce rozpalone chłodzi - bo Bóg się rodzi, bo Bóg się rodzi! (sł. Katarzyna Łysoń, m. Jan Robak)
|