Nad Katyniem nad Smoleńskiem
Nad Katyniem, nad Smoleńskiem
płacze niebo deszczem łez.
Ile w morzu kropel wody,
tyle smutku w sercach jest.
Tu z rozpaczy krzyczy ziemia,
tu nie śpiewa żaden ptak.
Nad Katyniem, nad Smoleńskiem
wieczna pamięć będzie trwać.
Nad Katyniem, nad Smoleńskiem…
Czemu tamta obca ziemia
znowu nam zadała ból?
Kiedyś Katyń, dzisiaj Smoleńsk
- księga pełnych żalu słów.
Nad Katyniem, nad Smoleńskiem…
Ale żadna ludzka siła
nie zabliźni naszych ran.
Tylko Światło Miłosierdzia
- Zmartwychwstały Chrystus Pan!
(Trzecia zwrotka kończy utwór)
(Jan Robak)
